Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2020

VII. Dzień upadku

Głupiec, Hideaway                 Nie byłem w stanie przestać o niej myśleć. Ciągle zadręczałem się wizją tego jak bezużyteczny byłem w czasie, kiedy mnie potrzebowała. Kate… przepraszałem i przepraszałem, a poczucie winy przekrzykiwało myśl zdrowego rozsądku, mówiącą mi, że nic co zrobię mi jej nie zwróci. Chciałem być w stanie powiedzieć, że to pojawienie się Judgementa było punktem zwrotnym mojego, wtedy teraźniejszego, życia, jednak skłamałbym. Kate Glassner zniszczyła mnie bardziej niż ktokolwiek inny. Była moim narkotykiem, którego nagle zabrakło. Niepohamowane pokłady złości i smutku nie znajdowały u mnie upustu, niosłem je cały czas ze sobą. Byłem tylko człowiekiem. Potrafiłem zrozumieć więcej niż reszta, byłem otwarty na wszystko co niosło ze sobą człowieczeństwo, jednak ja sam nie mogłem się go wyprzeć. Nie miałem już jak pomóc Kate, jednak mogłem pomóc komuś innemu – Phineasowi.   ...